11 Listopada

IV Apel Niepodległości w Szkole Podstawowej:
 „Dni których jeszcze nie znamy...”

Spektaklem odwołującym się do przeszłości i teraźniejszości uczcili młodzi artyści oraz oglądający ich zaproszeni goście i licznie przybyli widzowie najbardziej narodowe z polskich świąt – Święto Niepodległości. Nie było długich recytacji, ani nudnych pieśni, nie było patetycznych słów, ani sztucznych gestów. Był za to żywiołowy występ, który umiał rozbawić, poruszyć i skłonić do refleksji... 
 
 


Rodzina, a w niej schorowana babka (w tej roli Martyna Wenderska) i zatroskana matka (Milena Klein), bezrobotny ojciec (Wojciech Retka) i dzieci (Adrian Wysocki i Monika Małkowska), które nie mogą czerpać przykładu z rodziców, a wszystko w scenerii pięknej złotej jesieni oczekiwało nadejścia Święta Niepodległości. Jednak tylko dziadek (Sebastian Marciniak) pamiętał jeszcze co to za święto i dlaczego każdy Polak powinien je znać.

Przypomniane wydarzenia z roku 1918, gdy legiony Józefa Piłsudskiego (którego grał Paweł Koper) walczyły o wolną Polskę, maszerujący z flagami żołnierze, a następnie odniesienie do wydarzeń będących symbolami wolności: wybór papieża Polaka, upadek muru berlińskiego, pomarańczowa rewolucja na Ukrainie, to tylko fragmenty scen, które przedstawili uczniowie Szkoły Podstawowej w Suszu, pod kierunkiem Emilii Bluj i Daniela Pączkowskiego:

– To już mój czwarty apel niepodległości, do którego scenariusz układają wydarzenia w kraju i na świecie – przyznaje nauczyciel historii, autor scenariusza i reżyser. – To święto wymaga refleksji, ale błędnie zalicza się ono do świąt smutnych. Przypada ono w listopadzie, lecz dla Polaków były to wydarzenia pełne radości, zwłaszcza dla tych, którzy żyjąc pod zaborami oczekiwali na wolną i niepodległą Polskę.

Trzy spektakle w wypełnionej po brzegi widzami sali gimnastycznej, nagrodzono za każdym razem gromkimi brawami. Przedstawienie oklaskiwali przybyli na występ przedszkolacy, władze miasta, zaproszeni księża, uczniowie Szkoły Podstawowej i podopieczni Warsztatów Terapii  Zajęciowej. Dyrektor szkoły Grzegorz Imiołczyk nagrodził artystów czekoladami, a dyrektor przedszkola Ewa Zając wręczyła duży karton cukierków. Byli tacy, którzy się śmiali i tacy, którzy płakali, ale nie było takich, na których IV Apel Niepodległości nie zrobiłby wrażenia.

tekst: Daniel Pączkowski

  Powrót do strony głównej